Nowa
odsłona fałszywych informacji na Facebooku. Naciągacze publikują
nieprawdziwe informacje o wypadkach drogowych. Żeby zobaczyć film z
miejsca zdarzenia trzeba udostępnić swoje dane z Facebooka i podać numer
telefonu komórkowego. Korzysta na tym tylko firma, która w ten
nieuczciwy sposób zbiera dane osobowe.
Sprytni naciągacze zbierają informacje o miejscu zamieszkania z profilu na Facebooku. Dzięki temu publikują na profilu naszego znajomego wpis mówiący, że w jego rodzinnym mieście miał miejsce tragiczny wypadek. Informacja zawiera zdjęcie i odnośnik do filmu z miejsca wypadku.
Zainteresowany - co już się zdarzyło - jest przenoszony na stronę infomiasta24.pl. Musi udostępnić swój profil na Facebooku, a potem widzi komunikat, że niestety ale serwery są przeciążone i teraz trzeba przejść weryfikację antyspamową.
Strona żąda numeru telefonu komórkowego, na który rzekomo ma trafić SMS z kodem umożliwiającym zobaczenie filmu. Nic takiego jednak się nie dzieje. Natomiast na dole strony umieszczony jest wpis z którego dowiadujemy się, że zgadzamy się na komórkowe płatne usługi za prawie 3 złote (stawka na każdy dzień).
Podobny mechanizm wykorzystywali niedawno naciągacze oferujący obejrzenie szokującego filmu z Justinem Bieberem w Polsce. Również w tamtym przypadku żadnego filmu nie można było obejrzeć, ale użytkownik godził się na płatne usługi komórkowe.
Sprytni naciągacze zbierają informacje o miejscu zamieszkania z profilu na Facebooku. Dzięki temu publikują na profilu naszego znajomego wpis mówiący, że w jego rodzinnym mieście miał miejsce tragiczny wypadek. Informacja zawiera zdjęcie i odnośnik do filmu z miejsca wypadku.
Zainteresowany - co już się zdarzyło - jest przenoszony na stronę infomiasta24.pl. Musi udostępnić swój profil na Facebooku, a potem widzi komunikat, że niestety ale serwery są przeciążone i teraz trzeba przejść weryfikację antyspamową.
Strona żąda numeru telefonu komórkowego, na który rzekomo ma trafić SMS z kodem umożliwiającym zobaczenie filmu. Nic takiego jednak się nie dzieje. Natomiast na dole strony umieszczony jest wpis z którego dowiadujemy się, że zgadzamy się na komórkowe płatne usługi za prawie 3 złote (stawka na każdy dzień).
Podobny mechanizm wykorzystywali niedawno naciągacze oferujący obejrzenie szokującego filmu z Justinem Bieberem w Polsce. Również w tamtym przypadku żadnego filmu nie można było obejrzeć, ale użytkownik godził się na płatne usługi komórkowe.
Komentarze
Prześlij komentarz